Betty na diecie

Już policzki Ci obwisły,
Biust też nie jest taki ścisły.
Dieta kurczy Twoje ciało,
Ale to jest wciąż – za mało!

Tłuszcz nie daje pospać nocą,
Choć za dnia się członki pocą,
Waga ciągle w miejscu stoi,
Ten nadbagaż – nieprzystoi!

Masz już dość tej grubej babki,
Co otyłe ma pośladki.
Białko łykasz, że aż miło
„Chudą być” to Cię ruszyło.

Męcz się dziewcze, męcz nieboże
Dieta cud Ci wnet pomoże!
Uśmiech wróci, waga spadnie,
Będziesz znów wyglądać ładnie!

Z tej przygody morał prosty
Nie pozwalaj na – rozrosty.
Trzymaj linię w lecie, w zimie
W końcu moda taka – minie.


Arte Mida
05.03.2010

Prawa autorskie zastrzeżone.